Koszykarze Turowa ponieśli kolejną porażkę w meczu wyjazdowym. W Koszalinie przegrali stosunkiem punktów 75:90. AZS prowadził przez cały mecz, wykorzystując niemoc gości w rzutach za trzy. W całym meczu zgorzelczanie trafili tylko 7 z 32 rzutów z dystansu.
Oto szczegółowe dane w tej kwestii: najgorszą skuteczność w tym elemencie gry zanotował Justin Gray. Na osiem prób trafił tylko raz. Drugi pod tym względem był Konrad Wysocki: jedno trafienie na sześć prób. Chyliński i Bochno trafili po razie na cztery próby. Witka nie trafił ani razu na trzy próby a Roszyk na dwie. Jak zwykle najskuteczniejszy był Michael Wright, zdobywca 23 oczek. Wbrew przedmeczowym spodziewaniem, koszalińskim obrońcom nie udało się go skutecznie zatrzymać. Pomimo niemocy w rzutach z dystansu, pod koszem nieźle się spisywał Wysocki, który łącznie zdobył 14 punktów. O jeden punkt mniej zdobyli Brandon i Gray. Cały mecz odbywał się pod dyktando gospodarzy, którzy wygrali aż trzy kwarty. Turów wygrał trzecią ale tylko jednym punktem. Trener Andrej Urlep musi się teraz zastanowić, czego potrzebują jego podopieczni: więcej treningu w rzutach z dystansu czy raczej rozmowy z psychologiem.
GRE
PGE Turów: Wright 23, Wysocki 14, Gray 13, Wallace 13, Chyliński 5, Bochno 3, Witka 2, Wójcik 2, Johnson 0, Roszyk 0.
AZS Koszalin: Swanson 20, Reese 17, Kovać 10, Surmacz 9, Kuebler 9, Milicić 7, Balcerzak 6, Metelski 6, Arabas 4, Tica 2.
|