Najnowsza Gazeta

300

Reklama

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4,2300zł 4,3800zł
usd USD 3,6900zł 3,9000zł
chf CHF 4,5000zł 4,5500zł
gbp GBP 4,8600zł 5,0200zł
czk CZK 0.1700zł 0.180zł

Kurs z dnia: 2026-07-17

Pogoda

+8
°
C
+11°
+
Zgorzelec
Wtorek, 16
Środa
+ +
Czwartek
+ +
Piątek
+10° +
Sobota
+10° +
Niedziela
+ +
Poniedziałek
+ +
Prognoza 7-dniowa

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze 2 czerwca 2026 roku wydał wyrok w sprawie, która poruszyła opinię publiczną i środowisko edukacyjne. 46-letnia opiekunka przedszkolna została uznana za winną nieumyślnego narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 9 sierpnia 2024 roku, kiedy to podczas organizowanej przez przedszkole wycieczki doszło do dramatycznego w skutkach błędu organizacyjnego.

Chwila nieuwagi, która uruchomiła lawinę

Z ustaleń śledczych wynika, że oskarżona pełniła funkcję kierownika wycieczki, mimo braku wymaganych uprawnień. Już na etapie przygotowań miało dojść do poważnych zaniedbań: nie sporządzono pełnej listy uczestników, a przed odjazdem autokaru nie przeprowadzono rzetelnej kontroli obecności dzieci.

W efekcie pięcioletnia dziewczynka została w przedszkolu – niezauważona przez opiekunów – i przez około sześć godzin pozostawała bez opieki.

Sześć godzin samotności

Choć dziecko nie doznało obrażeń fizycznych, sama sytuacja została oceniona jako potencjalnie bardzo niebezpieczna. Brak nadzoru nad tak małym dzieckiem w placówce zamkniętej, nawet jeśli znanej, stwarza realne ryzyko wypadków, paniki czy kontaktu z osobami trzecimi.

Telefon, który nie zmienił przebiegu wydarzeń

Istotnym elementem sprawy był również kontakt telefoniczny matki dziecka z opiekunką. Rodzic, chcąc upewnić się, że córka jest bezpieczna i uczestniczy w wycieczce, otrzymał błędną informację – zapewnienie, że dziecko znajduje się w grupie i dobrze się bawi.

W rzeczywistości dziewczynka w tym czasie pozostawała sama.

Wyrok i konsekwencje

Sąd wymierzył oskarżonej karę grzywny w wysokości 250 stawek dziennych po 40 zł każda. Dodatkowo orzeczono pięcioletni zakaz wykonywania wszelkich czynności związanych z opieką nad dziećmi.

Postępowanie prowadziła Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze pod nadzorem Prokuratury Rejonowej. Kobieta nie przyznała się do winy i wcześniej nie była karana.

Wyrok nie jest prawomocny.

Pytanie, które zostaje po tej sprawie

Ta historia nie kończy się wraz z ogłoszeniem wyroku. Pozostawia raczej pytanie o system kontroli, odpowiedzialność organizacyjną i granice ludzkiego błędu w pracy z dziećmi.

Bo czasem jedna nieodnotowana obecność w dzienniku oznacza coś znacznie więcej niż brak podpisu – oznacza sześć godzin, które mogły potoczyć się zupełnie inaczej.

(red./Foto:arch.)

Reklama

Używamy cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.