Kiedy większość turystów jeszcze spała, na górskich szlakach rozpoczęła się wspólna polsko-czeska akcja. Policjanci i strażnicy parków narodowych ruszyli w rejon Śnieżki, by zadbać o bezpieczeństwo wędrujących i ochronę wyjątkowej karkonoskiej przyrody.
Była niedziela, 9 sierpnia. Zegary wskazywały zaledwie kilka minut po 3.00, gdy na szlakach prowadzących na najwyższy szczyt Karkonoszy pojawili się funkcjonariusze. Do wspólnych działań przystąpili policjanci z Komisariatu Policji w Karpaczu, ich czescy koledzy oraz strażnicy Karkonoskiego Parku Narodowego i czeskiego parku narodowego.
Akcja trwała do godziny 6.00. Choć wczesna pora mogła sugerować spokojny początek dnia, służby nie zamierzały pozostawiać niczego przypadkowi.
Na Śnieżce nie ma miejsca na brawurę
W górach sytuacja potrafi zmienić się w ciągu kilku minut. Mgła, silny wiatr, deszcz, śliskie kamienie czy ograniczona widoczność mogą sprawić, że łatwa z pozoru trasa nagle staje się poważnym wyzwaniem.
Dlatego podczas wspólnych patroli funkcjonariusze przede wszystkim przypominali turystom o zasadach bezpiecznego poruszania się po górach. Sprawdzali również, czy wędrujący korzystają z wyznaczonych szlaków i respektują przepisy obowiązujące na terenach parków narodowych.
Szczególną uwagę zwracano na zachowania, które mogą mieć nie tylko konsekwencje dla samych turystów, ale także dla innych osób i karkonoskiej przyrody.
Jednym z takich zagrożeń jest ogień.
Ognisko czy grill na górskim szlaku może wydawać się niewinnym pomysłem, ale w chronionym terenie może doprowadzić do pożaru i poważnych zniszczeń. Służby przypominały, że park narodowy nie jest miejscem na spontaniczne biwakowanie, imprezy czy rozpalanie ognia tam, gdzie obowiązuje zakaz.
Alkohol, zejście ze szlaku i lekceważenie znaków
Funkcjonariusze zwracali również uwagę na osoby, które mogły stwarzać zagrożenie swoim zachowaniem. Szczególnie niebezpieczne w górach jest poruszanie się pod wpływem alkoholu.
Po alkoholu łatwiej o utratę równowagi, błędną ocenę odległości czy przecenienie własnych możliwości. Na wymagających karkonoskich szlakach taki błąd może skończyć się znacznie poważniej niż zwykłym potknięciem.
Problemem jest także schodzenie z wyznaczonych tras i ignorowanie oznakowania. W Karkonoszach ograniczenia dotyczące poruszania się po określonych obszarach nie są przypadkowe. Mają chronić zarówno ludzi, jak i cenne siedliska oraz zwierzęta.
Strażnicy zwracali uwagę również na pozostawianie śmieci, niszczenie roślinności czy płoszenie zwierząt.
Jedne góry, dwie strony granicy
Wspólne działania mają jeszcze jeden ważny wymiar. Karkonosze nie kończą się przecież na granicy państwowej. Dla turystów to jeden region, jeden system szlaków i jedna przyrodnicza przestrzeń.
Dlatego współpraca polskich i czeskich służb jest szczególnie istotna. Wspólne patrole pozwalają funkcjonariuszom skuteczniej reagować na zagrożenia, wymieniać doświadczenia i prowadzić działania profilaktyczne po obu stronach granicy.
Śnieżka jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Karkonoszach. Duża liczba turystów oznacza jednak również większą odpowiedzialność. Każdego dnia na szlakach spotykają się osoby o różnym doświadczeniu, przygotowaniu i kondycji.
Bezpieczeństwo zaczyna się jeszcze przed wyjściem
Policjanci przypominają, że o bezpiecznej górskiej wyprawie warto pomyśleć jeszcze przed założeniem plecaka.
Przed wyjściem na szlak należy sprawdzić prognozę pogody, zaplanować trasę i realnie ocenić własne możliwości. W plecaku powinny znaleźć się m.in. woda, odpowiednia odzież i naładowany telefon. Warto również pamiętać, że pogoda w górach może zmienić się zdecydowanie szybciej niż na terenach położonych niżej.
Najważniejsza zasada jest jednak prosta: nie lekceważmy gór.
Piękne widoki i wakacyjna atmosfera nie powinny uśpić czujności. Przestrzeganie oznakowania, regulaminów parków narodowych i poleceń służb nie jest ograniczaniem turystycznej swobody, lecz elementem odpowiedzialnego korzystania z gór.
Bo Śnieżka ma zachwycać także za rok, za dziesięć i za sto lat. A bezpieczeństwo na szlaku zaczyna się od rozsądku każdego z nas.
Wspólna akcja polskich i czeskich służb pokazuje, że w Karkonoszach granica państwowa nie jest granicą odpowiedzialności. Liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo ludzi oraz ochrona gór, które są wspólnym dziedzictwem obu stron.
Źródło: KMP w Jeleniej Górze, nadkom. Wojciech Jabłoński

EUR
USD
CHF
GBP
CZK