W lipcu wróciła dyskusja publiczna nad sprawa kar finansowych, jakie Komisja Europejska nałożyła na Polskę z tytułu okresowej kary pieniężnej za niewstrzymanie wydobycia w kopalni węgla brunatnego Turów należącej do Polskiej Grupy Energetycznej.
Sprawa zaczęła się od tego, że w 2021 roku Czechy złożyły skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zarzucając Polsce przedłużenie koncesji na wydobycie węgla brunatnego w kopalni Turów bez przeprowadzenia odpowiednich konsultacji środowiskowych i bez zgody Pragi. Trybunał następnie nakazał Polsce wstrzymanie wydobycia do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Kara wynosiła ona 500 tys. euro dziennie i łącznie osiągnęła kwotę 68,5 mln euro. Była naliczana do 3 lutego 2022 r., kiedy to Polska i Czechy zawarły ugodę i rząd w Pradze wycofał skargę, gdyż Warszawa zobowiązała się m.in. do wypłaty 45 mln euro rekompensaty i wdrożenia działań minimalizujących wpływ kopalni na środowisko po stronie czeskiej. Polska zaskarżyła decyzję KE do Sądu UE, argumentując m.in., że wykonanie środka tymczasowego stało się bezprzedmiotowe po zawarciu ugody. Sąd oddalił skargę Polski, uznając, że kara była należna, bo do momentu ugody Polska faktycznie nie zastosowała się do decyzji Trybunału.
Niepewne losy zwrotu kary.
Polska utrzymała stanowisko o niesłuszności potrącenia, twierdząc, że ugoda powinna mieć skutek wsteczny i przekazała sprawę do ostatecznego rozstrzygnięcia przez TSUE.
Rzeczniczka generalna TSUE zaproponowała Trybunałowi w przedstawionej dzisiaj opinii, by przychylił się do zawartego w odwołaniu wniosku Polski, uchylił wyrok Sądu i stwierdził nieważność decyzji Komisji o potrąceniu. W opinii rzeczniczki generalnej ugoda zawarta między Republiką Czeską a Polską spowodowała wygaśnięcie środków tymczasowych z mocą wsteczną. W związku z tym Komisja niesłusznie potrąciła okresową karę pieniężną z roszczeń Polski wobec budżetu Unii. Opinia rzecznika generalnego nie wiąże jednak Trybunału Sprawiedliwości. Zadanie rzeczników generalnych polega na przedkładaniu Trybunałowi, przy zachowaniu całkowitej niezależności, propozycji rozstrzygnięć prawnych w sprawach, które rozpatrują. Sędziowie Trybunału dopiero rozpoczynają obrady w tej sprawie. Wyrok zostanie wydany w terminie późniejszym.
Kopalnia zbyt głośna
Jeszcze nie skończyły się problemy z kontrowersyjnymi karami nałożonych przez KE, a Czesi zgłaszają kolejne protesty związane z nadmiernym hałasem dobiegającym z odkrywki. Twierdzą, że pomiary prowadzone po czeskiej stronie wykazały, że hałas z kopalni od 2021 r. do ostatnich pomiarów w maju br. w 22 przypadkach przekraczał nocny limit 40 dB, jaki zaleca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Pomiary są regularnie prowadzone po czeskiej stronie w miejscowościach Vaclavice i Úhelná, położonych najbliżej kopalni. Na przekraczanie limitu hałasu zwrócił uwagę marszałek kraju libereckiego Martin Puta. Przyznał, że długoterminowe limity hałasu nie są przekraczane, ale występują krótkotrwałe przekroczenia, co w dłuższej perspektywie jest nie do zaakceptowania. Jego zdaniem problem można rozwiązać technicznie. – Na przykład w nocy w części kopalni nie będą funkcjonowały transportery taśmowe i inne maszyny wydobywcze, o ile nie zostaną znalezione rozwiązania techniczne, które obniżą poziom hałasu – stwierdził Puta i wyraził nadzieję, że we wrześniu pojawią się konkretne informacje o tym, co chce zrobić kierownictwo kopalni. W ramach umowy podpisanej w 2022 roku przez premierów obu krajów strona polska wypłaciła Czechom odszkodowanie w wysokości 45 mln euro, z czego 35 mln euro trafiło na konto samorządu regionu libereckiego z przeznaczeniem dla Funduszu „Turów”.
J.G.
Foto: archiwum

EUR
USD
CHF
GBP
CZK