W niedzielę 22 lutego na PGE Turów Arenie rozegrano rewanżowy mecz pomiędzy miejscowymi (PGE Turów) a przyjezdnymi (Pogoń Prudnik). Mecz zakończył się nieco zaskakującym wynikiem, gdyż 114:71. Zaskakującym jest fakt, iż wcześniej Pogoń była dominatorem dla wszystkich zespołów swojej grupie, którego nikt nie mógł ugryźć, z Turowem włącznie. Nic dziwnego, że przed niedzielnym spotkaniem w powietrzu czuć był napięcie wśród zgorzeleckich fanów basketu. PGE Arena wypełniła się jak mało kiedy.
W wysokiej frekwencji nie przeszkodził nawet finał Koszykarskiego Pucharu Polski, który był równolegle rozgrywany. Jeżeli ktokolwiek miał obawy, jak zgorzeleckie gwiazdy zaświecą na tle znanego, zasłużonego klubu z Prudnika, to już po pierwszej kwarcie mogli swobodnie odetchnąć. Tury pokazały swoją moc i pokonali zaskoczonych rywali wygraną 30:21 już w pierwszych 10 minutach. W drugiej ćwiartce przeciwnicy wydawali się nieco ogarnięci po szoku, jakiego doznali rozmiarami przewagi Turowa. Zaczęli trafiać z dystansu wskutek czego różnica pomiędzy zespołami przestała tak szybko rosnąć. Wynik drugiej kwarty to 26:22, co w połowie zawodów dawało zgorzelczanom już przyzwoitą przewagę 56:43. Można odnieść wrażenie, że przerwa miejscowym dodała animuszu, za to mocno uszczupliła wolę walki w zawodnikach Pogoni. Niech świadczą o tym wyniki dwóch pozostałych odsłon: 29:13 i 20:15. O przyczynach końcowego pogromu można powiedzieć, że leżały one bardzo dobry ataku, agresywnej obronie i zabójczej skuteczności w rzutach z dystansu (11 celnych). Konto rywali karmiło się za to punktami zdobywanymi po rzutach wolnych (aż 21 z 27 prób). Mecz zakończył się wynikiem 114:71, co jest ewenementem w historii potyczek Turowa z Pogonią Prudnik. W Turów Arenie niedzielni rywale zostali potraktowani jak każdy inny przeciętniak z grupy D, w której obie drużyny grają. Miejmy nadzieję, że od tej PGE Turów będzie w Prudniku z należnym szacunkiem. Z kolei Prudnik w Zgorzelcu już nigdy nie będzie zwiastunem nieuchronnie przegranego meczu. Kolejne spotkanie w PGE Turów Arenie to środa 25 lutego, niestety dopiero o godz. 20.00.
PGE Turów: Jakub Sadowski 14, Szymon Pawlak 13, Sebastian Walda 12, Jakub Wojciechowski 12, Marcin Dymała 10, Karol Krysiewicz 10, Bartosz Bochno 9 (3x3), Jakub Bereszyński 8, Dawid Sobkowiak 7, Michał Jędrzejewski 4, Patryk Rosołowski 4.
J.G.
Foto: GRE

EUR
USD
CHF
GBP
CZK