Mecz pomiędzy koszykarzami AGH Kraków a PGE Turów, rozegrany w sobotę 25 kwietnia zwycięski dla gospodarzy 70:62. To jedna z najgroźniejszych przeszkód do osiągnięcia celu, jakim jest awans do I ligi PZKOsz. Pierwsza kwarta zdawała się nie potwierdzać tych obaw, gdyż po pierwszych 10 minutach miejscowi prowadzili 23:13.
Druga kwarta natomiast była ostrzeżeniem, że zwycięstwo może nie przyjść tak łatwo. Przeciwnik otrząsnął się z oszołomienia i znacznie poprawił jakość gry. Dało mu to remis 21:21 w drugiej części spotkania. Przy zejściu do szatni na tablicy wyników widniał stan 44:34, co ciągle dawało nadzieję na końcowy sukces. Agresywna gra w trzeciej odsłonie nadzieje te pogłębiła, gdyż w pewnym momencie Turów prowadził aż 19 punktami (63:44). Nadzieje gwałtownie zaczęły topnieć, gdy w miarę upływu czasu Tury z chwili na chwilę zaczęły tracić skuteczność. Przewaga zaczęła topnieć z 19 do 7 oczek. Akademicy ostatecznie wygrali ostatnią odsłonę 11:18, co i tak pozwoliło czarnozielonym zakończyć spotkanie zwycięstwem 70:62. Wynik potwierdza to, co widzowie mogli zobaczyć na własne oczy: drużyny dysponowały niezłą obroną przy kiepskim ataku. W ekipie Turowa mówi się, że kilku zawodników miało kiepski dzień. Przykładem jest kapitan zespołu Bartek Bochno, który w czasie jednego potrafił dać drużynie po kilka – kilkanaście punktów. W sobotę nie trafił choćby jednego rzutu. Trudno, taki jest sport. Teraz czekamy na rewanż, który zostanie rozegrany 2 maja o godz. 16.00 w hali sportowej AGH w Krakowie.
PGE Turów: Szymon Pawlak 18, Jakub Bereszyński 11, Sebastian Walda 9, Marcin Dymała 8, Jakub Sadowski 8, Michał Jędrzejewski 6, Jakub Wojciechowski 6, Patryk Rosołowski 2.
(J.G. /Foto: GRE)

EUR
USD
CHF
GBP
CZK