SOLO8566Wysoką przegraną (91:72) zakończył się kolejny mecz PGE Turów z Chimkami Moskwa. Gracze trenera Rajkovicia tylko w pierwszej połowie potrafili dotrzymać kroku przeciwnikom. 

Spotkane od samego początku odbywało się pod dyktando gospodarzy. W drogiej połowie pierwszej kwarty, po dwóch szybkich kontach Chimki prowadziły nawet 15:6. Potem nastąpiło mozolne odrabianie strat. Sygnałem do walki była trójka w wykonaniu Opacaka. Potem trafiali jeszcze Kulig i Micić, ale gospodarze dorzucili kolejne punkty i po dziesięciu minutach było 22:16.

Początek drugiej odsłony dawał nadzieję na radykalną poprawę wyniku, gdyż po trafieniach Micicia i Jacksona było tylko 24:20. Wkrótce potem przeciwnicy jednak rzucili trójkę i na 6 minut przed końcem pierwszej połowy, przy stanie 32:22 selekcjoner Turowa wziął czas. Zaraz po przerwie rzut z dystansu trafił Wichniarz i było 32:25 a po rzutach wolnych Zigeranovicia i Jacksona Turów odrobił kolejne trzy punkty na 34:28. Szansy na dogonienie rywali nie wykorzystał Chyliński, który tylko w tej kwarcie zmarnował co najmniej dwie szanse na zdobycie trójek. Tę część spotkania Chimki wygrały tylko jednym punktem (19:18) a na tablicy widniał wynik 36:28.

Przerwę lepiej wykorzystał trener Chimek, bo dzięki wskazówkom w ciągu półtorej minuty jego gracze zdobyli sześć punktów przy zerowym dorobku gości. Było to skutkiem niecelnych rzutów spod kosza i łatwych strat Turowa w ataku. Przyjezdni nie mogli sobie poradzić z agresywnymi graczami gospodarzy, przechodzących obrońców łatwo jak kołki w płocie. Ponadto dopuszczali do strat wykonując w ataku ryzykowne podania w zagęszczoną strefę podkoszową. Tam niecelnie podawali piłkę, gubili ją lub była im łatwo odbierana. Trzecia kwarta była więc przysłowiowym gwoździem do trumny, gdyż zgorzelczanie przegrywając 29:21 ostatecznie pogrzebali swoje szanse na wygraną. Do wcześniej wymienionych grzechów należy dodać fatalną skuteczność rzutową podstawowych graczy. Te same problemy przeniosły się na czwartą kwartę, także przegraną w stosunku 21:17, co dało końcowy wynik 91:72. Spotkanie ostatecznie potwierdziło supremację zespołu Chimki Moskwa w grupie „A” Wspólnej Ligi VTB.

Dla graczy PGE Turów i ich trenera mecz był lekcją do odrobienia. Wykazał, czego muszą się jeszcze nauczyć, aby być równorzędnym przeciwnikiem dla najlepszych drużyn europejskiej koszykówki. Wytłumaczeniem może tylko być fakty, że zgorzelczanie grali tylko dziewięcioma zawodnikami. Ciągle nieobecny jest Vukasin Aleksić a najmłodsi gracze do Moskwy nawet nie polecieli. Dodajmy jednak, że każdy z zawodników wychodzących na parkiet zdobywał punkty. Najwięcej, bo po 11 oczek zdobyli Micić i Jackson. Dwucyfrową granicę przekroczyli także Cel, Kulig i Zigeranović. Słabszy dzień miał kapitan czarnozielonych Chyliński, zdobywca 5 oczek. Następny mecz w piątek 18 stycznia o godz. 19.00 na hali przy Maratońskiej z Treflem Sopot.

Janusz Grzeszczuk

Chimki  -  PGE Turów:    91:72  [22:16, 19:18, 29:21, 21:17]

Chimki: Augustine: 6 pkt, Fridzon: 0 pkt, Koponen: 20 pkt, Vyaltsev: 8 pkt, Loncar: 7 pkt, Rivers: 8 pkt, Monya: 17 pkt, Khvostvov: 0 pkt, Zhukanenko: 16 pkt, Dudu: 2 pkt, Planicić: 2 pkt, Nielsen: 5 pkt.

PGE Turów: Cel: 10 pkt, Kulig: 10 pkt, Chyliński: 5 pkt, Stelmach: 5 pkt, Micić: 11 pkt, Jackson: 11 pkt, Opacak: 7 pkt, Zigeranović: 10 pkt.

Foto: VTB

chimki6SOLO8743chimki5chimki1

Najnowsza Gazeta

300

Reklama

Kursy walut

KUPNO SPRZEDAŻ
euro EUR 4,2600zł 4,3100zł
usd USD 4,0300zł 4,0200zł
usd CHF 4,4400zł 4,5600zł
usd GBP 5,0100zł 5,0012zł
czk CZK 0.1800zł 0.1940zł

Kurs z dnia: 2024-04-17

Pogoda

+8
°
C
+11°
+
Zgorzelec
Wtorek, 16
Środa
+ +
Czwartek
+ +
Piątek
+10° +
Sobota
+10° +
Niedziela
+ +
Poniedziałek
+ +
Prognoza 7-dniowa