| KUPNO | SPRZEDAŻ | |
EUR |
4,1600zł | 4,5400zł |
USD |
3,4800zł | 3,4400zł |
CHF |
4,5000zł | 4,5500zł |
GBP |
4,8000zł | 4,8400zł |
CZK |
0.1680zł | 0.1699zł |
Kurs z dnia: 2026-05-14
| Środa | +7° | +3° | |
| Czwartek | +7° | +4° | |
| Piątek | +10° | +7° | |
| Sobota | +10° | +7° | |
| Niedziela | +8° | +4° | |
| Poniedziałek | +6° | +3° |
Szkoda, że za bardzo wysoko wygrane mecze PLK nie przyznaje trzech punktów. Za wygraną PGE Turów z Asseco Gdynia 88:61 zgorzelecka druzyna bez wątpienia właśnie tyle powinna dostać. Co prawda zespół z Wybrzeża ma spore kłopoty kadrowe, ale – jak powiedział kapitan czarnozielonych Michał Chyliński – pod żadnym pozorem przeciwnika nie lekceważyli. Powodem była np. niedawna wygrana gdynian z silnym Anwilem.
Nadspodziewanie łatwo przyszło koszykarzom PGE Turów zwycięstwo nad Anwilem Włocławek (74:63). Wszyscy świeżo mieli w pamięci, jak kilka dni temu rywale zgorzelczan odprawili z Hali Mistrzów graczy Stelmetu Zielona Góra z kwitkiem. Lubuszanie natomiast to przecież zespół, który na przestrzeni miesiąca dwa razy pokonał czarnozielonych.
Koszykarze PGE Turów odnieśli cenne zwycięstwo nad Treflem Sopot 74:82. Wynik ma wiele wymiarów. Po pierwsze sukces został odniesiony w meczu wyjazdowym, czyli na terenie przeciwnika. Po drugie umocniło zgorzelecki team na pierwszym miejscu tabeli z jednym punktem przewagi nad rywalami. Po trzecie wreszcie, zwycięstwo zostało osiągnięte po kompromitującej pierwszej kwarcie, kiedy Turów przegrywał już 15:0 a pierwszy punkt zdobył Jackson, po jednej skutecznej z dwóch prób w rzutach wolnych.
Jak głęboko musiał być sfrustrowany trener PGE Turów Miodrag Rajković postawą swoich podopiecznych że wypowiedział słowa wykluczające prowadzony przez niego zespół z grona kandydatów do zdobycia tego trofeum. Zdarzyło się to po kolejnym przegranym [73:78] meczu ze Stelmetem Zielona Góra, jaki odbył się w sobotę 30 marca.
Nie bez problemów koszykarze PGE Turów pokonali Energę Czarnych Słupsk 68:56. Niskie zdobycze punktowe świadczą głównie o tym, że oba zespoły postawiły na obronę. Przyjezdni w tym elemencie gry postawili miejscowym na tyle trudne warunki, że ci kilkakrotnie popełnili błąd 24 sekund i tracili piłkę.
Sparingowo, wręcz „lajtowo” podszedł zespół PGE Turów do meczu z UNIKS-em Kazań, przegranego 80:48. Był ostatnim z serii rozgrywek w ramach Zjednoczonej Ligi Państw Europy Środkowo-Wschodniej VTB. Do stolicy rosyjskiego Tatarstanu w poleciało dziesięciu zawodników. W składzie zabrakło kapitana czarnozielonych Michała Chylińskiego.
W wyjazdowym meczu stosunkiem punktów 68:82 PGE Turów wygrał z Asseco Prokom Gdynia niezwykle ważne spotkanie. Co prawda zespół Miodrag Rajkovicia przegrał pierwszą kwartę, ale z każdą następną było już coraz lepiej, bo wszystkie pozostałe wygrywał. To druga wygrana z gdyńskim zespołem na ich własnym terenie i drugi wyjazdowy sukces w fazie „szóstek”.
Od porażki 81:86 z Treflem Sopot w kompromitującym stylu rozpoczęli występy koszykarze PGE Turów w „szóstkach”, czyli w fazie preplay-off. Gospodarze przegrali pomimo, że dwukrotnie prowadzili przewagą 20 punktów. Być może więc trener Turowa Miodrag Rajković kiedyś napisze wspomnienia, w których koniecznie powinien znaleźć się rozdział zatytułowany „Jak przegrać wygrany mecz”.
Pytanie, czy środkowy Asseco Prokom Gdynia zagra w PGE Turów padło w momencie, gdy gdyńscy gracze dowiedzieli się o obniżkach swoich uposażeń. W zespole zapanowało przygnębienie. - Sytuacja się w ogóle nie zmieniła od tygodnia, czy nawet dwóch. 50% obniżki to jest dużo i na pewno ciężko byłoby się zgodzić na takie cięcia. Czekamy na rozwój sytuacji w Asseco Prokomie - mówi Adam Hrycaniuk dla portalu www.sportowefakty.pl/