W czwartek 21 sierpnia około godz. 18.00 na ulicy Chełmońskiego w Zgorzelcu doszło do bardo poważnego wypadku. W tył prawidłowo poruszającego się samochodu BMW z ogromną prędkością uderzył młody mężczyzna kierującym niedużym motocyklem crossowym.
Wyrzucony w powietrze siłą uderzenia wbił się w tylną szybę samochodu, po czym spadł na ziemię. Świadkiem wypadku był Tomek, znajomy poszkodowanego. – Wcześniej się umówiliśmy, on jechał do mnie. Nie rozumiem, jak to się mogło stać. To spokojna, osiedlowa uliczka. Znajomego musiało coś zdekoncentrować, bo z bocznej ulicy cofał inny pojazd. To, co zobaczyłem chwilę potem było jak ze złego snu. Oprócz widoku człowieka uderzającego w tylną szybę najgorszy był potworny hałas towarzyszący uderzeniu. Bardzo szybko pojawiła się karetka pogotowia. Ratownicy dość krótko go badali i wkrótce zabrali do szpitala. Wyglądało, jakby żył, kiedy go zabierali – powiedział Tomek. Na razie nie wiadomo, w jakim stanie jest poszkodowany mężczyzna. Wydaje się, że o ostatecznych skutkach zderzenia najbardziej zaważy fakt, czy kierowca miał założony kask.
(J.G./Foto: GRE)

EUR
USD
CHF
GBP
CZK