W Zgorzelcu, jak każdego roku w ostatni weekend sierpnia odbywa się jarmark pod nazwą „Jakuby - święto starego miasta”. Impreza klimatem nawiązuje do czasu, kiedy na Przedmieściu Nyskim – najstarszej historycznie części naszego miasta, dziś pełniącej rolę zgorzeleckiej starówki, mieszkał i pracował najsławniejszy szewc - Jakub Böhme.
Jakuby to spotkanie z historią, ale też tańcem, muzyką, teatrem i rzemiosłem. Impreza na kilka dni odmienia urokliwe Przedmieście Nyskie, wypełniając ten niewielki fragment miasta muzyką, teatrem, tańcem i historią. Przy moście Staromiejskim, łączącym polski i niemiecki brzeg Nysy Łużyckiej, swoje wyroby prezentują rękodzielnicy, a na łąkach Bulwaru Greckiego, w cieniu drzew obozują bractwa rycerskie i grupy rekonstrukcji historycznych. Współczesne Jakuby to jarmark historyczno – artystyczno – handlowy o ciekawym programie, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Historyczne pokazy i warsztaty, występy artystów ulicy, spektakle dla dzieci – to atrakcje służące przede wszystkim dobrej zabawie, a przy okazji niebanalny sposób na wzbogacenie wiedzy o czasach minionych, kulturze i społeczeństwie. Doceniają to wystawcy, artyści, ale przede wszystkim dziesiątki tysięcy gości z Polski i zagranicy, odwiedzających co roku zgorzelecką imprezę. I jednych, i drugich przybywa z każdym rokiem.
Niespodzianka od natury
Niespodziewanie w przebieg uroczystości rozpoczęcia jarmarku wmieszała się natura. Zaczęło się od gromadzenia ciemnych chmur nad miastem i odległymi grzmotami. Długo nie trzeba było czekać, gdy podczas wręczania symbolicznych darów pomiędzy włodarzami obu miast nagle grzmoty się nasiliły a na uczestników spadł rzęsisty deszcz. Zaistniała obawa, że najbardziej ucierpi pamiątkowa księga, w której corocznie składają podpisy obaj burmistrzowie. Natychmiast zaczęła się akcja „PARASOL”, aby tym bezcennym sprzętem zasłonić zabytkowy dokument. Okazało się, że przezorne panie miały przy sobie kilka i uratowano księgę. Prysznic okazał się jednak tak obfity, że zmusił zebranych do ewakuacji i poszukania suchych ubrań. Na szczęście to był jedyny incydent, który zakłócił przebieg jarmarku. Pozostałe dni przebiegły w doskonałej atmosferze i typowo letniej pogodzie.
J.G.
Foto: GRE

EUR
USD
CHF
GBP
CZK